Polski produkt kryzysowy, czyli mąka z żołędzi

09-09-2016

Znana od pokoleń jako „produkt kryzysowy” (żołędzie zawsze były dostępne, nawet w czasie suszy i głosu), wraca dziś do łask ze względu na wysoką zawartość potasu, magnezu i wapnia, oraz jako bezglutenowa alternatywa dla mąk ze zbóż.

Dlaczego warto ?

- w porównaniu z mąką zbożową mąka z żołędzi ma kilkakrotnie więcej wapnia, potasu i magnezu, jest też bogata w witaminy z grupy B;

-ponad 16% objętości mąki z żołędzi stanowi błonnik, który reguluje metabolizm, dba o sprawne działanie przewodu pokarmowego i wpływa na utrzymanie prawidłowego poziomu cholesterolu;

-ma oryginalny, niepowtarzalny smak dlatego wspaniale sprawdzi się w kuchni ceniącej eksperymenty kulinarne, znakomita do naleśników, racuchów i omletów;

-śmiało mogą po nią sięgać osoby poszukujące dawnych smaków, zainteresowane żywieniem przodków i jedzeniem survivalowym;

-idealna dla osób na diecie bezglutenowej;

Ciekawostka:

W Polsce żołędzie i mąka z żołędzi były raczej pożywieniem głodowym, jedzonym na przednówku. Wyrabiano wtedy chleb żołędziowy. Mąka z żołędzi bywała też nieuczciwie dodawana do zwykłej, ponieważ była tańsza. Motyw ten pojawia się w opowiadaniu fantasy „Kraniec świata” Sapkowskiego, gdzie jest mowa o tym, że „młynarz fałszuje mąkę prochem z żołędzi”.